eMakulatura

Wanda Rutkiewicz. Jeszcze tylko jeden szczyt; E. Sieradzińska

[SZTUKATER.pl]

Co jest ewidentnie plusem książki – mamy tu mnogość opinii o Rutkiewicz, które wyrażają zarówno jej górscy (i nie tylko) sympatycy, jak i ci, którzy za Rutkiewicz nie przepadali. Nie było trudno jej nie lubić – miała bowiem charakter. Ale inna, równie charakterna dama gór – Miss Hawley, o której pisałam w jednej z poprzednich recenzji – była zdecydowaną sympatyczką Rutkiewicz. Elizabeth Hawley lubiła Rutkiewicz, ale też szanowała ją jako wspinacza. To pojawia się zarówno w książce Sieradzińskiej, jak i w książce Bernadette McDonald („Elizabeth Hawley”).

Sama książka oscyluje pomiędzy górami i pomiędzy ludźmi, i to chyba Ci drudzy bardziej nadają jej klimat. Ale o górach jest oczywiście w stopniu znaczącym, albowiem sama Rutkiewicz mówiła, że to właśnie w nich czuje się najlepiej. Góry to był jej świat, w którym czuła się jak w domu. Mówiła, że po śmierci będzie jej brakować tylko gór (str. 521).769-wanda-rutkiewicz-jeszcze

Autorka ukazuje Rutkiewicz z każdej perspektywy i dzięki wielkiemu pietyzmowi i tytanicznej pracy Autorki, możemy zaglądnąć w dysonanse pomiędzy tym jaka Rutkiewicz była, a pomiędzy tym jak ją postrzegano. Siłą rzeczy pojawia się w książce – wielokrotnie – nazwisko Ewy Matuszewskiej, która prywatnie była przyjaciółką Rutkiewicz, ale która również o Rutkiewicz pisała (zresztą obie panie poznały się przy okazji właśnie jednej z rozmów na potrzeby publikacji i to właśnie wówczas zrodziła się między nimi owa sympatia). Matuszewska zmarła 28 marca 2018 roku, ale w samej książce – w podziękowaniach na stronie 536) można przeczytać, że to ona wymyśliła tytuł dla tej książki. Autorka podziękowania składa również Matce Wandy Rutkiewicz, Pani Marii Błaszkiewicz. Dziękuje za jej zaufanie i rok współpracy nad wspomnieniami o Wandzie. Pani Błaszkiewicz zmarła w 2013 roku… to ukazuje wieloletni wysiłek Autorki włożony w stworzenie książki, którą możemy się dzisiaj delektować.

Minusem publikacji są przypisy zamieszczone na końcu tejże. Nie jest wygodne dla czytelnika, kiedy w trakcie lektury musi wertować książkę w poszukiwaniu właściwego odnośnika. Przypisy dolne mają wg mnie tę przewagę nad końcowymi, iż dają możliwość śledzenia na bieżąco uwag lub odniesień Autora, bez odrywania od zasadniczej treści.wanda

 

 

 

Ale wielkim plusem są fotografie. Tych jest po pierwsze sporo, a po drugie są wśród nich takie, których nie miałam jeszcze okazji widzieć. Moje ulubione, ujrzane właśnie po raz pierwszy, znajduje się na stronie 192 >>————————->

 

 


Mam takie wrażenie, że po 
tej książce, nie ma już potrzeby pisać więcej o Rutkiewicz. W sensie, nie ma potrzeby tworzenia biografii Himalaistki, albowiem Sieradzińska stworzyła portret kompleksowy. Brakowało tej książki; Rutkiewicz pozostawała wg mnie taka trochę niedopowiedziana. Nawet pomimo doskonałych książek autorstwa Matuszewskiej. I chyba dobrze się stało, że autorką tej biografii jest osoba trzecia, której nie łączyła z Rutkiewicz nić przyjaźni.

Za nie do końca fortunny wg mnie początek ocena prasowa 5.5.
Ale to jest naprawdę dobra książka.

 

Wydawnictwo Marginesy
Stron 608
2018

Najnowsze artykuły:

Kiedy w 2015 roku ukazała się książka Katarzyny Surmiak-Domańskiej „Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość”, nie było dla mnie dużym zaskoczeniem, że …

Narracja, którą przyjęła Autorka jest skąpa, a wręcz momentami uwierająca. Zdania nie ujmują swoją konstrukcją, ale w tej prostocie jest pełnia emocji. …

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula