eMakulatura

Trzy żywoty świętych; E. Mendoza

Kraków 2011
Wyd. Znak – tłumaczenie Marzena Chrobak
Stron. 180

 

Sama książka to tylko pozornie niepołączone ogniwa, albowiem każdą historię można czytać niezależnie. Natomiast wszystkie one mają wspólny mianownik. Autor stworzył studium człowieka jako jednostki, ale także jako składowej społeczeństwa. Zatem niektórzy z bohaterów będą ukazani zarówno jako postaci zmagające się z własnymi tylko rozterkami, ale czasami optyka zostanie poszerzona na współistnienie danych osób i ich cech osobowości z innymi osobami i cechami też.

Nie jest to łatwa książka do krótkiego zdefiniowana w recenzji, tak aby nie podgryzać fabuły. Tę chcę całkowicie zostawić dla oczu czytelnika, albowiem warto. Z drugiej strony pozostawić Was z samym: doskonała książka, polecam – też mi się nie uśmiecha. Ale właściwie te trzy wyrazy w zupełności wystarczyłyby.
Poradzić mogę tylko to, iż najtrudniej przeniknąć przez pierwsze opowiadanie, pt. „Wieloryb”. Posiada ono pewne elementy właściwe pisarzom iberyjskim/ibero-amerykańskim. Zdania są długie, zawiłe i wielowątkowe. Ale taki stan rzeczy nie trwa przez całe opowiadanie i potem staje się znośniej, aby na końcu było wprost bajecznie. Autor to doskonały portrecista, potrafiący wyłuskać wszystkie przywary ludzkie. Ale potrafi też zajrzeć w człowieka i przenicować jego pozorne „ja” z tym, które skrywa przed innymi.mendoza

Książka jest inteligentna, opowiadania mocno specyficzne, ale jeżeli coś jest mądre, to przyjemność lektury murowana. Nie ma też aż tak wiele przegadania – jakże właściwego Hiszpanom. Mam wrażenie, że zachowano idealne proporcje. Książka jest inteligentna, ale nie wymagająca (można ją zatem spokojnie podczytywać w tramwaju), historie są ciekawe i wciągają. No i każda z opowieści jest prztyczkiem w nos dla nas ludzi. Mendoza – takie mam wrażenie – pokazuje czytelnikowi w swoich Żywotach… zupełnie lekko, że mamy własne ambicje, aspiracje, ale mamy też stalowe linki trzymające mocno na ziemi (czytaj: powiązania rodzinne i nierodzinne też) i życie jest taką wypadkową naszych marzeń, możliwości i nie wszystko zależy tylko od nas. Ale nawet jeżeli nie zależy, to zastaną rzeczywistość możemy wykreować dowolnie. Jak z tą szklanką do połowy… no właśnie 🙂

Mendoza zmusza do myślenia, jest ironiczny. Jego „hagiografia” jest pełna sarkastycznego humoru, ale nie prześmiewcza. To prawdziwy majstersztyk.

Mnie najbardziej urzekła ostatnia historia, która splata ze sobą los nauczycielki pracującej w więzieniu z jednym z podopiecznych. Przypomina mi opowieść o potworze wychowanym na własnej piersi, ale jest również piękną egzemplifikacją wykorzystanych szans. Trochę jak w tym tryptyku:

błąd

MB.

Najnowsze artykuły:

Kiedy w 2015 roku ukazała się książka Katarzyny Surmiak-Domańskiej „Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość”, nie było dla mnie dużym zaskoczeniem, że …

Narracja, którą przyjęła Autorka jest skąpa, a wręcz momentami uwierająca. Zdania nie ujmują swoją konstrukcją, ale w tej prostocie jest pełnia emocji. …

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula