eMakulatura

Poniedziałkowe dzieci; P. Smith

Ta książka wg mnie ma w sobie wiele z literatury inicjacyjnej. Jest o dojrzewaniu, o przyjaźni, miłości i partnerstwie oraz nieustannym poszukiwaniu. Smith przepoczwarza się na naszych oczach z nieśmiałego podrostka w świadomą kobietę. Dojrzewa wraz ze swoją miłością i zmienia się dzięki niej. Siłą rzeczy jest tu wiele fragmentów, których bohaterem jest Robert Mapplenthorpe – prywatnie wieloletni partner artystki. Sam także artysta, tylko że fotograf. Obydwoje urodzeni w poniedziałek.

Sama książka jest nieoczywista. To znaczy, z jednej strony nie ma w niej niczego nadzwyczajnego, ale za jakąś magiczną sprawą przenosi nas w świat tygla nowojorskiego, kiedy miasto tętni takimi postaciami jak Warholem, Ginsbergiem czy Joplin. Powietrze pachniało quasi-hippisowską miłością, wolnością, owym słynnym sex, drugs & rock n’ roll. To miasto owiane jest legendą, i ową jego potęgę i siłę rażenia odczuwa się przemierzając poszczególne strony książki. I w tym skrywa się chyba magia Poniedziałkowych dzieci Smith, będących nie tylko o nieśmiałej poetce, która przyjeżdża do wielkiego miasta, ale jest równie intensywnie o samym mieście. W tej książce jest po prostu życie. Nie ma happy endu, jest AIDS, są wymiociny ale jest wolność i poczucie, że w tamtych współrzędnych geograficznych i w tamtych czasach (lata 60-70) naprawdę można było wszystko. smith

Nierzadko zmieniamy się pod wpływem uczuć, ludzi których poznajemy… kształtują nas nasze doświadczenia życiowe i nasza zdolność stawania z życiem twarzą w twarz. I o tym jest ta książka. O sile powiedzenia stop, o słabościach i niemocy odmowy, o miłości, przyjaźni. Czy to jest trochę tak, że Smith próbuje sprzedać nam kicz? Możliwe… chociaż ja tak nie uważam. Ja widzę w tej książce siłę nie tylko wolności i wiary, ale także niesamowitą potęgę prawdziwej bliskości drugiej osoby. Niezależnie od tego, czy jest akurat twoim partnerem, przyjacielem, kochankiem. Poza tym Autorka prezentuje nam świat widziany oczami artysty. Kreowany przez artystyczne determinanty i powodowane nimi decyzje. Ten świat zawsze ma inną paletę barw i doznań. Zresztą sama Autorka pisze w swojej książce (str. 19), że bycie artystą znaczy widzieć to, czego nie widzą inni.

 

A na deser podrzucam kilka słów Piotra Jagielskiego o Patti Smith i m.in. jej książce Obłokobujanie. To jest artykuł z 2014 roku, ale o obłokobujaniu w E-Makulaturze nie będzie 😉

Wydawnictwo Czarne
2012
s. 295

przekład: Robert Sudół

Najnowsze artykuły:

Kiedy w 2015 roku ukazała się książka Katarzyny Surmiak-Domańskiej „Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość”, nie było dla mnie dużym zaskoczeniem, że …

Narracja, którą przyjęła Autorka jest skąpa, a wręcz momentami uwierająca. Zdania nie ujmują swoją konstrukcją, ale w tej prostocie jest pełnia emocji. …

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula