eMakulatura

„Przełom”; M. Bryl-Sikorska

[SZTUKATER.pl]

Autorka zdradza czytelnikowi, że inspirację stanowiły dla niej m.in. takie książki jak Sekretne życie drzewBiegnąca z wilkami czy Saga Puszczy Białowieskiej. Może to i słusznie… jak czerpać, to od najlepszych. Pytanie brzmi natomiast, na ile owo czerpanie ze źródła przekłada się efektywnie na produkt finalny. Czy może nie lepiej było sięgnąć dalej gwiazd (w sensie bliżej ziemi), ale z lepszym skutkiem..? Potykaliśmy się już w ramach moich recenzji o różne progi. Nierzadko też obietnice autorskie pozostały niespełnione (czy to wówczas nie jest kłamstwo?). Jak zatem ze składania takich deklaracji wywiązała się dzisiejsza Autorka?

Otóż mam miłą niespodziankę dla takich niedowiarków jak ja… a byłam nim (niedowiarkiem) gdy sięgałam po tę książkę. Czyżby ponownie (jak np. przy książkach Dagmary Babiarz) zgrzytała okładka, po której przecież produktu oceniać się nie powinno; a jednak…

Autorka za pośrednictwem Wydawnictwa NOVAE RES zaproponowała nam książkę, którą bardzo dobrą nie nazwę… ale też niewiele jej brakuje do tego miana. Znaleźć tu można subtelność właściwą Simonie Kossak… lekkie (leciusieńkie) przegadanie, skupienie się na drobnostkach… ale czy nie o to chodzi, jeżeli mówimy o wrażliwości na cokolwiek? A tym bardziej na otoczenie: na przyrodę i drugiego człowieka? Ja właśnie tego szukam w narracji. Pięknych zdań o sprawach zwykłych. Przełom to książka kompletna. Jest czuła w treści i okraszona równie uważnymi i ulotnymi grafikami. Dobra; powiedzmy sobie szczerze: grafiki są odlotowe (właśnie usunęłam słowo zajebiste). Ewelina Rivillo (Autorka rysunków) jest mistrzynią przekazu za pomocą obrazu.

Chciałabym bardzo oddać tą recenzją pewną ulotność książki, jej piękno literackie (chociaż co do zasady jest kompletnie zwykłą książką; historią młodej kobiety pełnej ideałów, szczerej, dość sympatycznej i przede wszystkim otwartej na drugiego człowieka). Natomiast polegnę w tych próbach, albowiem język, którym Autorka komunikuje się z czytelnikiem jest jak przyroda opisywana przez Simonę Kossak. Piękna… magiczna… dostępna, acz trzeba chcieć cierpliwie ją kontemplować… i uczy współistnienia. Przełom też jest takim spotkaniem, którego nie sposób ująć adekwatnie w słowa. Choć idzie w nim o rzeczy zwykłe.

Autorka jest dziennikarką i czuć w książce jej bystre reporterskie oko. Ja odnajduję również dużą wrażliwość. To takie trochę połączenie Kossak z Sylvią Plath. Lubię 🙂

przełomm (2)Dygresja:
Oglądałam kiedyś film (nie mogę sobie kompletnie przypomnieć tytułu… nawet nie bardzo pamiętam o czym był 🙂 ), ALE pamiętam jedną scenę jakby to było wczoraj. Praca bohaterki polegała na podkładaniu dźwięku pod filmy (ale nie głosu, tylko nadawaniu fonii ruchom). W tej konkretnej scenie chodziło o film przyrodniczy i mrówki. Te mrówki chodziły na ekranie kamery, a ona nadawała ich niememu ruchowi brzmienie. Idealnie zgrywała się z pracowitym dreptaniem mrówek… szeleszcząc sztywną folią. Nie wiem czy tak się robi, czy nie… ale połączenie tego obrazu z efektem dźwiękowym, który to dawało pamiętam bardzo wyraźnie. Identyczne uczucie miałam czytając książkę Pani Bryl-Sikorskiej. Pozwalała mi przeniknąć poza oczywistość obrazów malowanych słowami. Dziwne, acz fantastyczne uczucie. Tym bardziej to wszystko zagadkowe, że to nie jest książka idealna. Nie jest nawet świetna. Ale akurat ja odnalazłam w niej pewną wrażliwość, którą wielbię… a która jest na wymarciu. Nie ma tu ścigania się na zdania-haczyki; zagadywanie wymyślnymi i przeintelektualizowanymi zwrotami. Jest spokojnie, ale nie statycznie. Mam olbrzymią nadzieję, że to nie było ostanie słowo Autorki. Czekam na kolejną możliwość spotkania – ale mam od tegoż bardzo duże oczekiwania. Bo Pani Bryl-Sikorska pokazała, że potrafi bardzo dużo i umie to zrobić naprawdę dobrze. I po cichu liczę, że to ponownie będzie duet z Panią Rivillo w obsadzie.

Ocena prasowa: mocne 5.

Najnowsze artykuły:

Kiedy w 2015 roku ukazała się książka Katarzyny Surmiak-Domańskiej „Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość”, nie było dla mnie dużym zaskoczeniem, że …

Narracja, którą przyjęła Autorka jest skąpa, a wręcz momentami uwierająca. Zdania nie ujmują swoją konstrukcją, ale w tej prostocie jest pełnia emocji. …

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula