eMakulatura

My to robimy inaczej!Opowieść o tym, jak organizacje powstają i upadają, by móc odrodzić się na nowo; J. Kotter, H. Rathgeber

[SZTUKATER.pl]

Mt Biznes
2017
stron 150

W pierwszej minucie konwencja zaproponowana przez Autorów, aby całe zaplecze funkcjonowania organizacji przedstawić na przykładzie egzystencji stada surykatek, przypadła mi do gustu. Można o rzeczach marketingowych mówić bowiem ciekawiej niż za pomocą wykresów i słupków lub też analizowania lat doświadczeń i zarzucania danymi. Koncept optyki na poziomie laika jest na pewno wart uwagi i za to należy się zdecydowanie dygnięcie w stronę Panów Autorów. Nie zgłębiałam czy wybór akurat surykatek jako grupy warsztatowej ma jakieś drugie dno. Nie znam się na ich egzystencji, nie wiem jak się hierarchizują i jak funkcjonują jako stado. Pozostaje mi zatem tylko podejrzewać, że ma to merytoryczne uzasadnienie. Ale zabrakło według mnie zachowania proporcji pomiędzy przystępnością lektury a jej uproszczeniem.my-robimy-to_9631

Z perspektywy osoby, która ma doświadczenie w zarządzaniu dość sporą grupą pracowników, dostrzegam celowość niektórych fragmentów, jak np. „wyjaśniła, na czym polega hodowla robaków. Niektóre z surykatek były zakłopotane, inne zbulwersowane, lecz część zobaczyła w tym pomyśle potencjał” – str. 110. Pamiętam bowiem dobrze próby wyjaśniania polityki firmy i celowości działań podejmowanych gdzieś odgórnie i opór stawiany przez jednostki. Było dokładnie tak samo: niektórzy zacierali ręce, inni siali defetyzm, a jeszcze innych męczyła sama myśl, że znowu coś nowego (sic!). Dostrzegam zatem przekaz zawoalowany w tym niepozornym zdaniu. Klarowna komunikacja i poważne traktowanie się nawzajem (nie tylko w pracy, ale w życiu w ogóle) dają przynajmniej minimalną szansę na zrozumienie i współpracę. To być może uproszczony przekaz, ale czytelny. Dla mnie do przyjęcia.
Tyle tylko, że już sama koncepcja surykatek, w połączeniu z animacjami porozrzucanymi po książce jest na tyle obrazowa, że dokonywanie dalszych uproszczeń w opisach (jak np. właśnie ten o bulwersacji lub zakłopotaniu ze strony 110) jest przekombinowaniem.

Zbyt dużo uproszczeń spowodowało, że mam wrażenie, że jest to książka dla osoby upośledzonej umysłowo w stopniu nie mniejszym niż lekki (mając na uwadze skalę np. Bineta – Termana). To nie byłby zarzut, gdyby istniała ujawniona celowość owego nad-upraszczania. Ale takiej celowości nie dostrzegam nigdzie i stąd stoję na stanowisku, że cały ambaras w tym, iż Autorzy chcieli za bardzo. Czytelnika należy trochę jednak doceniać. I tego mi zabrakło.
Fakt: mamy tu analizę umiejętności adaptacji, pracy zespołowej, stawiania czoła trudnościom (lub też próbę kruszenia muru), ale nie wypływają z tej książki żadne głębsze refleksje. Świadomość tego, że sukces zależy od umiejętności wyczuwania rynku, przeciwnika i dobrego kierownictwa zespołem, posiada niejeden z nas. Natomiast według mnie książka nie daje – a tego bym od niej oczekiwała – (p)odpowiedzi jak owe elementy rozgryźć, wprowadzić w życie i realizować efektywnie.

Moim zdaniem nie ma tu remedium a jest jedynie diagnoza. Z tej perspektywy nie odczytuję dzisiejszej książki jako lektury wartościowej i przełomowej – co próbuje się wmówić czytelnikom za pośrednictwem okładkowych nadruków. Owszem, z założenia pomysł był niczego sobie, ale gdzieś zaprzepaszczono jego potencjał. A chyba miało być o wykorzystaniu tegoż potencjału właśnie… I ten banał w postaci oczywistej puenty, iż kluczem do sukcesu jest rozumienie potrzeb zmian i dostosowywania się do potrzeb rynku… to – pardon – truizm. Jest w tym tyle odkrywczości, co w twierdzeniu, że woda jest mokra.

Ocena prasowa: 2/2.5

Najnowsze artykuły:

Kiedy w 2015 roku ukazała się książka Katarzyny Surmiak-Domańskiej „Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość”, nie było dla mnie dużym zaskoczeniem, że …

Narracja, którą przyjęła Autorka jest skąpa, a wręcz momentami uwierająca. Zdania nie ujmują swoją konstrukcją, ale w tej prostocie jest pełnia emocji. …

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula