eMakulatura

„Dwunaste: Nie myśl, że uciekniesz”; F. Springer

Najwięcej co można wyciągnąć z książki Springera, to zaciekawienie inną propozycją wydawniczą, przywoływaną przez Autora wielokrotnie na kartach „Dwunaste…”. Tam jest na pewno hojniej i rzetelniej o obiecywanym Jante niż w recenzowanej publikacji. „Uciekinier przecina swój ślad” – za niemałym wpływem Springera – ukazało się nakładem Wydawnictwa Czarne w związku z premierą książki „Dwunaste. Nie myśl, że uciekniesz”. Mając na uwadze wszystko, co napiszę poniżej, może po prostu wystarczyło dać Springerowi popełnić przedmowę do przekładu Sandemosego. Czasami mniej znaczy więcej. A nade wszystko myślę, że o niebo lepiej spożytkowałabym 44.90 pln, przeznaczając je na Sandemosego niż na Springera, ponieważ książki te są w jednakowej cenie. Pan Filip S. mocno bowiem odjechał w swojej potrzebie nie bycia dla czytelnika i wymykaniu się gatunkom. A ww. kwota, którą należy uiścić za wątłej jakości produkt, to rozbój w biały dzień. Znaj proporcjum, mocium panie; aż chce się rzec.jante

W rozmowach Autora o tej książce, tak mocno akcentowane jest odniesienie do prawa Jante, że oczekiwałam otrzymania jednak trochę rzetelnych i stosunkowo szczegółowych informacji, a de facto Autor ślizga się po temacie jak po plamie oleju. I nawet wielokrotne przedrukowywanie jedenastu reguł nie odwraca mojej uwagi od braków w treści. Nawet jeżeli Autor miał określone refleksje/obserwacje/zwał jak zwał w kontekście prawa Jante, to zdecydowanie lepiej przekazał je we wszystkich swoich rozmowach o książce, niż w niej samej. Książka rozmyła się pomiędzy wieloma kwestami. Pomiędzy poznaniem Sandemosego, pomiędzy próbą rozmowy o Jante z autochtonami, pomiędzy uporczywym nękaniem osoby, która mając pełne prawo do swojej prywatności, w finalnej próbie kontaktu została przez Autora potraktowana dość impertynencko. Dotykaliśmy różnych postaci, różnych kwestii a wszystko było tylko niedbale wymacane. Więcej tu froteryzmu (proszę tego nie traktować dosłownie) niż reportażu, ale wobec braku potrzeby zamykania się w określonych konwencjach, Autor nie powinien się za taką ocenę obrazić. Wszystkiego mało konkretnie. Tylko tej impertynencji w nadmiarze. Gdybym była Ole, ostatni list Springera do mnie byłby tylko potwierdzeniem, że nie mogłam postąpić słuszniej niż ignorując go.

Jeżeli Autor chciał opowiedzieć o regułach Jante, to mu się to nie udało. Jeżeli chciał sobie odbyć podróż śladami marzeń z lat młodzieńczych, to pozazdrościć, że umiał z tego zrobić źródło zarobkowania. Natomiast należałoby mieć trochę przyzwoitości i potrafić zaproponować czytelnikom produkt dający się zdefiniować przedmiotowo (czytaj: „o czym”). Oczywiście pod warunkiem, że kogoś jego czytelnik w ogóle obchodzi… (przyp: „(…) Ja nie piszę dla czytelnika, jego potrzeby mnie średnio interesują(…)”. Piszesz dla siebie? Oczywiście, że tak. Dlatego nie interesuje mnie potrzeba czytelnika, który musi wiedzieć, czy obcuje akurat z fiction czy non-fiction. Więcej dobrego czasem wynika z tego, że nie wiesz –> https://tiny.pl/t1z3r).

No – z całym szacunkiem – ale jako czytelnik jednak lubię wiedzieć „o czym – lub ewentualnie po co – to było”, bo jeżeli się nie pisze dla czytelnika, to może po prostu nie publikować? Myślę, że ta książka ma szansę na miano mojego największego rozczarowania czytelniczego 2019 roku.

Odradzam.

Wyd. Czarne
2019
Stron: 260

 

P.S.
Fragment książki znajdziecie TUTAJ.

 

 

Najnowsze artykuły:

Kiedy w 2015 roku ukazała się książka Katarzyny Surmiak-Domańskiej „Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość”, nie było dla mnie dużym zaskoczeniem, że …

Narracja, którą przyjęła Autorka jest skąpa, a wręcz momentami uwierająca. Zdania nie ujmują swoją konstrukcją, ale w tej prostocie jest pełnia emocji. …

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula