eMakulatura

Jezioro; B. Bellová

Miałam mocne skojarzenia z polską wsią popegeerowską. Ale też z Markiem Hłasko i brutalnością jego Następnego do raju. Z tym, że tutaj dodać trzeba skażone jezioro, którego mroczne widmo – duch – zabiera ze sobą mieszkańców. Cztery rozdziały, ale zasadniczo jedna całość, albowiem książka zawiera spiętrzenie wielu wydarzeń składających się na historię jednego bohatera. Język Autorki jest mięsisty, nie brakuje tu wulgaryzmów. Wszystko jest surowe i pozbawione złudzeń. Adekwatne, ale nie bez nadziei. Bellová doskonale zachowuje proporcje w każdej płaszczyźnie swojej historii. Jest tu mnóstwo ważnych kwestii, swoisty kolaż pytań i odpowiedzi.

Nami – główny bohater – wychowywany jest przez dziadków. Matkę zna tylko z drażliwych dokuczań sąsiadów. W tym piętnie odosobnienia dorasta na naszych oczach. Doświadcza pierwszego seksu, pierwszej miłości, pierwszych słabości, konfliktów z prawem. We wszystkim tym poszukuje siebie – swoich korzeni. Całość opowieści obleczono we wspomnienia z dzieciństwa, poszukiwanie matki i uczenie się świata z nią i bez niej. W literaturze określa się taką powieść jako przedstawicielkę gatunku inicjacyjnego. I to dość groteskowa kategoryzacja dla Jeziora, bo wg mnie jest tu głównie o stratach i zubożeniach.bellova
Autorka inspirowała się historią Jeziora Aralskiego (znajdującego się na styku dwóch stanów: Uzbekistanu i Kazachstanu), które z jednego z największych jezior na świecie zamieniło się niemalże w kałużę. Tych nieodwracalnych wyniszczeń dokonał człowiek. O podobnej degrengoladzie jest i w książce – tytułowe jezioro może i jest tłem dla całej opowieści, ale Autorka genialnie ukazuje jak ważne w życiu jest perspektywiczne patrzenie. Jest to co tu i teraz, ale jest też to co może się wydarzyć. Drogi do tego celu są różne – rezultat zależny będzie tylko od naszych wyborów. Jeżeli będą złe, to musimy być świadomi konsekwencji, z którymi przyjdzie się nam zmierzyć (tutaj piję też do wyborów Namiego; ot chociażby jego ucieczki podczas gwałtu na Zazie – str. 60 i 61).

To brutalna, ale bardzo refleksyjna książka. Czyta się ją lekko, chociaż jej ładunek jest zgoła inny. Doskonałe studium odwiecznej walki dobra ze złem.

To także jeden z coraz rzadszych przykładów książki, która realnie zasługuje na zgarnięte nagrody.

 

P.S.
Lekturze polecam także wywiad z Autorką, który popełniła dla nas Ania z Literackie Skarby Świata Całego.

 

Wydawnictwo Afera
2018
s. 224

przełożyła: Anna Radwan-Żbikowska

Najnowsze artykuły:

Kiedy w 2015 roku ukazała się książka Katarzyny Surmiak-Domańskiej „Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość”, nie było dla mnie dużym zaskoczeniem, że …

Narracja, którą przyjęła Autorka jest skąpa, a wręcz momentami uwierająca. Zdania nie ujmują swoją konstrukcją, ale w tej prostocie jest pełnia emocji. …

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula