eMakulatura

Hygge. Na szczęście. Radosny przewodnik po tym jak korzystać z życia; Signe Johansen

[SZTUKATER.pl]

         Wokół tej książki urosło tyle mitów, że można śmiało powiedzieć, iż została sławna, zanim ujrzała światło dzienne polskiego rynku wydawniczego. Marketingowy majstersztyk. Zwłaszcza, że w kieracie życia codziennego szansa na złapanie chwil szczęścia jest trudna, a skandynawskie wnętrza i styl życia cieszą się w Polsce rosnącą popularnością (od kilku lat). Co skrywa natomiast wnętrze, skoro po okładce książek się nie osądza (a ta, przyznać trzeba, że jest bardzo urokliwa)? Na pewno piękne fotografie, smakowite dla oka. A poza tym?

            Obawiam się, że wszystkie pozytywne cechy tej publikacji właśnie zostały przeze mnie wyczerpane. Pierwsza kwestia, która skutecznie zniechęca do lektury to czcionka. Mała, malutka, wręcz tyci-tyci. Oczy się męczą. Po kwadransie moje oczy nie są hygge. Po drugie nie wiem dlaczego połowa tej książki to przepisy kulinarne oraz czemu takiego biegu spraw nie zapowiada ani tytuł, ani lobby marketingowe. Przepisy, 399094jak i cała książka zdają się promować slow life, slow food… i momentami mam wrażenie, że również slow thinking. Znajdziemy tu bowiem porady, żeby przed wyjściem z domu sprawdzić pogodę, bo to uchroni nas od niemiłych niespodzianek; że ruch wyzwala endorfiny, itp. Nie czuję się przez te informacje ani hygge, ani nie hygge. Co więcej – gdyby nie ta książka, pewnie umknęłaby mi w życiu kolejna ważna rzecz (sarkazm) – że „świeże powietrze jest zawsze lepsze od siłowni”. Autorce nie jest co prawda obcy temat europejskiego problemu smogu, ale trudno jest się zgodzić ze stwierdzeniem, że siłownia może szkodzić jeszcze bardziej, ponieważ na przyrządach jest tyle samo bakterii co w muszli klozetowej. Polecam i po siłowni, i po toalecie myć ręce. Smogu natomiast z płuc wytrzepać się nie da. Daleka jestem od ironizowania, natomiast warto dostrzec oraz wyważyć za i przeciw każdej z propozycji pojawiających się w książce. Nie mogę pozbyć się wrażenia, że jest to słodki poradnik dla jeszcze słodszych ludzi o tym jak wieść lukrowe życie.

            Każdy rozumny człowiek, który osiągnął wiek umożliwiający mu samodzielne myślenie i wyciąganie z tegoż myślenia wniosków wie, że w życiu ważna jest równowaga. Tymczasem nie można porównać życia w takich krajach jak Polska i Szwecja. Mamy inną jakość życia, inny jego standard i tylko nieliczni w Polsce pracują mniej niż 8 godzin dziennie. Takiego luksusu doświadczają natomiast Szwedzi. Przed reformą na rynku pracy wymiar godzin spędzanych przez szwedzkiego urzędnika za biurkiem wynosił 37 tygodniowo. W 2014 roku Szwecja wprowadziła 6-godzinny dzień pracy pozostawiając przy tym wynagrodzenie w niezmienionej wysokości (6 razy 5 daje 30-godzinny tydzień pracy). Gdyby w Polsce dzień pracy zaczynał się o godzinie 8, a kończył o godzinie 14, a wynagrodzenie – nawet w takiej wysokości, jak jest teraz – pozostało bez zmian… hygge zamieszkałoby w moim życiu bez dodatkowych bodźców zewnętrznych.

            Dlatego trudno jest mi powiedzieć do kogo jest adresowana ta książka. Wiem natomiast, że nie jest adresowana do kogoś, kto pracuje minimum 8 godzin dziennie – często 6 dni w tygodniu, a jeszcze częściej 7; kto otrzymuje wynagrodzenie pozwalające odczuwać hygge, że w danym miesiącu udało się dopiąć budżet domowy. Być może znajdzie odbiorców wśród takich czytelników, którzy – jak już ugotują obiad, pomogą dzieciom w lekcjach i zakończą pracowanie w domu po godzinach – nie potrzebują jeździć rowerem, wystarczy, że o tym jeżdżeniu poczytają.

            Dwa punkty przyznaję za przepisy – niektóre kuszą, żeby wypróbować.

 

 

 

Najnowsze artykuły:

Kiedy w 2015 roku ukazała się książka Katarzyny Surmiak-Domańskiej „Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość”, nie było dla mnie dużym zaskoczeniem, że …

Narracja, którą przyjęła Autorka jest skąpa, a wręcz momentami uwierająca. Zdania nie ujmują swoją konstrukcją, ale w tej prostocie jest pełnia emocji. …

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula