eMakulatura

Brunatna Kołysanka; A. Malinowska

Do tej pory tylko trzykrotnie płakałam podczas lektury. Pierwszy raz w trakcie czytania „Tajemniczego ogrodu” (lata świetlne temu), drugi raz zupełnie niedawno podczas brnięcia przez „Żeby nie było śladów” Cezarego Łazarewicza, a trzeci kilka dni temu przy okazji „Brunatnej kołysanki”. Chociaż ściskało mnie za gardło również przy tryptyku o ludobójstwie w Rwandzie (Jeana Hatzfeld’a). W dwóch (a włączając Rwandę w trzech) ostatnich przypadkach były to reportaże stanowiące o losach ludzi, którzy przeżyli i musieli borykać się z doświadczoną traumą.
Wniosek z tego przydługiego wstępu jest taki, iż nie wzruszam się szczególnie łatwo. Częściej trafia mnie przysłowiowy szlag. A jednak „Brunatna kołysanka” złość zmieniła w łzy.

Przy okazji książki Anny Malinowskiej przychodzi czytelnikowi zmierzyć się z bezkresem ludzkiego okrucieństwa, które nie może być zapomniane… albowiem są na świecie tacy, dla których wojna nadal trwa. O tym jest ta książka. Zresztą to zdanie właśnie w niej pada.brunatna

Doprawdy pomysłowość niemiecka nie przestaje mnie zaskakiwać. Karty historii odkrywają przede mną swoje mroczne tajemnice, a ja potrafię tylko złapać się za głowę i niedowierzać. Albowiem objąć rozumem nie potrafię i nie chcę.

Książka nie ma konwencji dialogów, chociaż Autorka spotyka się i rozmawia z dziećmi uprowadzonymi do Lebensbornów.  Wszystko jest w formie reporterskiej. Konkretne, bez zbędnego rozmemłania emocjonalnego i grania na uczuciach. Ale zabieg ten byłby tutaj całkowicie nietrafiony. Życie każdego człowieka to nie tylko rozum, ale również serce i Bohaterowie poprzez rozmowę z Autorką pozwalają nam poczuć jego rytm. Te rozmowy są różne. Czasami długie i szczere, a czasami w kończą się zanim na dobre je rozpoczęto. Jest tutaj także mnóstwo wątków psychologicznych (ale nie w treści książki lecz wynikają one z jej materii), które pokazują arcyciekawe zachowania człowieka. Objawia się to zwłaszcza w momentach, w których bohaterowie spotykają się po latach rozłąki ze swoimi krewnymi. Albo w momentach, w których do tych spotkań nie dochodzi. Albo też w momentach, w których mówią, że to odzyskanie ich dla Polski wcale nie było dobre i nie powinno mieć miejsca.
I to jest bardzo ciekawy fragment książki. Postawione zostaje pytanie czy można było/czy było dobre i etyczne zabieranie niektórych dzieci z ich domów… Nawet jeżeli to były domy nieprawdziwe, niemieckie – „polebensbornowe”? Padają różne odpowiedzi. Ale nie może być jednej dobrej, bo różne były potem doświadczenia i życia Bohaterów.

Drugi wątek to działalność polskiego (właściwie kresowego) prawnika nazwiskiem Hrabar. To on ujawnił zakulisy Lebensbornów i on pomagał rodzinom odnajdywać krewnych. To także on pociągał za sznurki przy odbieraniu dzieci ich niemieckim (ale nie tylko) rodzinom zastępczym i przy ich powrotach do Polski.

Nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o etyczność i zasadność tych działań. Odpowiedzi na nie udzielają sami zainteresowani. Dlaczego są różne? O tym w książce.

Malinowska wykonała świetną pracę przy tworzeniu „Brunatnej kołysanki”. Skompilowała lata pracy Hrabara, którego publikacje pojawiają się wielokrotnie bibliografii. Ale sięgnęła również po książki autorstwa niemieckich pisarzy/reportażystów. To zdecydowanie wartość dodana książki.

Najnowsze artykuły:

Kiedy w 2015 roku ukazała się książka Katarzyny Surmiak-Domańskiej „Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość”, nie było dla mnie dużym zaskoczeniem, że …

Narracja, którą przyjęła Autorka jest skąpa, a wręcz momentami uwierająca. Zdania nie ujmują swoją konstrukcją, ale w tej prostocie jest pełnia emocji. …

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula