eMakulatura

Bóg rzeczy małych; A. Roy

[SZTUKATER.pl]

Książka napisana jest bardzo przyjemnym językiem. Nie będzie nadużyciem, jeżeli nazwę go pięknym. Z każdej kartki zieje bogactwo malowniczych porównań. Arundhati Roy udowadnia, że potrafi z językiem pisanym zrobić wszystko. Upraszcza go, gdy zbędna jest pompatyczność. Uszlachetnia, gdy chce oddać wagę i piękno danej sceny. Ta książka jest zdecydowanie jakaś. Jedni powiedzą, że smutna. Inni, że piękna[1]. Ale przede wszystkim jest to opowieść o czymś, a na dodatek jakaś. Interesujące może wydać się to, że Autorka napisała ją dokładnie dwadzieścia lat temu, a czytana dzisiaj zachwyca i wciąga, jakby świat o niej nie słyszał. A słyszał. Chociażby tutaj: https://goo.gl/pVLqoN. Jest w tej historii określona uniwersalność wartości, wokół których krąży: rodzina, relacje, uczucia i zmiany, którym podlegamy my wszyscy.

            Tłem dla wydarzeń są Indie (a dokładnie stan Kerali, którego Autorkę można bez ryzyka nazwać nieformalnym literackim ambasadorem) i ich rozwarstwione społeczeństwo. Chyba w żadnym innym kraju te różnice klasowe/kastowe nie są tak widoczne, ale także tak istotne. Kasta parawanów, stygmatyzowana i skazana na społeczny ostracyzm to przede wszystkim ludzie. Którzy czują, pragną i zakochują się[2]. Taka kanwa wydarzeń nie jest przypadkiem. Wystarczy prześledzić wywiady i wystąpienia Arundhati Roy, albo zaglądnąć na jej profil na FB. Widać jej zaangażowanie w kraj, z którego pochodzi. Sprawy Indii, ale też sprawy ludzi są dla niej ważne. To w sposób naturalny znajduje odzwierciedlenie w recenzowanej książce.

            Jest jeszcze jedna kwestia, która zwróciła moją uwagę podczas lektury. Nic nie jest tu powierzchowne. Czytelnik ma wrażenie, jakby wdzierał się z butami w domy i serca bohaterów (niemalże namacalny jest oddech małej Rahel, kiedy wycbgrzeczymaych500hyla się przez szybę samochodu wołając swojego przyjaciela Welutę). Każdą postać poznajemy bardzo dokładnie. Autorka rozkłada na czynniki pierwsze życie swoich bohaterów ukazując skąd i po co wzięli się w danym miejscu. Te historie są różne, ale mają wspólna cechę – są namacalne. Odwrotnie jak w ostatnio recenzowanej książce (Marka Machury, Konstelacja) tutaj wierzę w każdego bohatera i stojącą za nim historię.

Na koniec wątek estetyczny. Książka funkcjonuje pod różnymi okładkami. Ale zdecydowanie jedna zasługuje na uwagę. Jest piękna, tajemnicza i koresponduje z zawartością. Miałam szczęście recenzować właśnie to wydanie i dzielę się nim z Państwem zamieszczając zdjęcie okładki.

Jest jeszcze jedno pytanie, które warto sobie zadać. Do kogo adresowana jest książka? To dodatkowy plus Boga rzeczy małych, albowiem jego odbiorcą może być każdy człowiek, który lubi zadumać się nad tym jak skonstruowany jest świat ludzi, ludzkich emocji i odnajdywaniu siebie w tym tyglu.

Mnie książka wciągnęła…
Z oceną waham się między 5, a 6.
Za tym niezdecydowaniem przemawiają różne kwestie… ale nie mogąc jednoznacznie odpowiedzieć, w którą stronę przechyla się szala, daję 5.5.
Warto.

——————————————————————————————-

[1] Na ten przykład Pani Elżbieta Binswager-Stefańska, dziennikarka i tłumaczka, wskazała recenzowaną książkę jako jedną z pięciu powieści, które wpłynęły na jej życie i postrzeganie świata. Patrz: https://goo.gl/qxHAbJ

[2] Ten truizm przypomina mi zdanie zasłyszane podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmów o Handlu Ludźmi z 2012 roku: „myśleliśmy, że przyjedzie tania siła robocza, a przyjechali ludzie”.

Najnowsze artykuły:

Kiedy w 2015 roku ukazała się książka Katarzyny Surmiak-Domańskiej „Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość”, nie było dla mnie dużym zaskoczeniem, że …

Narracja, którą przyjęła Autorka jest skąpa, a wręcz momentami uwierająca. Zdania nie ujmują swoją konstrukcją, ale w tej prostocie jest pełnia emocji. …

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula