eMakulatura

Białowieża szeptem; A. Kamińska

Wyd. Literackie
2017
stron: 282

Autorka zaprasza do białowieskich domostw wszystkich, którzy zechcą na moment pochylić się nad szumem tamtejszych podniebnych wierzchołków. Odkrywa zarośnięte gałęzie drzew genealogicznych i przypomina o momentach świetności Białowieży. Te, wydawać by się mogło nie dość długie chwile, nierzadko miały smutny koniec – jak np. po wizycie Goeringa (wysadzenia budynków) albo jeszcze wcześniej w latach 20-tych XIX wieku, kiedy puszczę karczowali Anglicy.

Soczewka skupiona jest tutaj w pierwszym miejscu na ludziach. To oni tworzyli Białowieżę, która teraz czerpie z echa tamtych dni. Opowieść Anny Kamińskiej jest tęskna i trąca nutką żalu… że główną bolączką dzisiejszej Białowieży jest niepamięć. O ludziach tworzących magię puszczy… o postaciach nietuzinkowych. Jak na przykład ostatni bartnik – Filimon Waszkiewicz (na okładce).filimon Ale także Mordala  – zbój kłusownik, którego występki pamiętają ludzie po dziś dzień, Makar i jego sadownicze eksperymenty oraz mozolna praca i oddanie naturze. Ale to także niepamięć o miejscach – jak to się działo/dzieje w przypadku dworca Białowieża Towarowa pełniącego obecnie funkcję restauracji.
Miejsce to zawsze bogactwo dwojga: przyrody/natury i ludzi. W Białowieży nie brak ani jednego, ani drugiego. Ale dużo tu sentymentu, powrotu do czasów zaszłych i do ludzi żyjących kiedyś. Ci dzisiejsi to często nawołocz,  jak określają białowieżanie napływowych. Puszcza bywa także wspomnieniem smutnym. W surowych warunkach trudno jest żyć… Piętrzą się w człowieku stresy, a nieubłagane warunki egzystencji nie pozwalają na odcięcie się od świata. Zwłaszcza, gdy innego się nie zna albo nie rozumie. Puszcza szepcze zatem także głosami duchów tych, którzy zdecydowali się skrócić życie swoje, swoich małżonków. O nich też się w książce pamięta.

Ta książka to hołd dla Puszczy i jej mieszkańców.
To wspaniała opowieść, którą osobiście polecam rozpocząć wędrówkę po Białowieży. Okraszona zdjęciami swoich bohaterów tworzy obraz tęskny i chwytający za serce.
To smakowity aperitif przed tym, co zaserwowała nam Simona Kossak w swojej Sadze Puszczy Białowieskiej. Ale o sadze będzie kiedy indziej, albowiem te opowieści są zgoła różne. W Białowieży szeptem dużo jest eteryczności i tęsknoty, a u Simony Kossak mniej subtelności, więcej historii i trochę pracy à la podskarbi… Dwa zupełnie inne obrazy. Dwa uzupełniające się opisy dające mocno syntetyczny obraz tego magicznego miejsca.

 

 

 

Najnowsze artykuły:

Kiedy w 2015 roku ukazała się książka Katarzyny Surmiak-Domańskiej „Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość”, nie było dla mnie dużym zaskoczeniem, że …

Narracja, którą przyjęła Autorka jest skąpa, a wręcz momentami uwierająca. Zdania nie ujmują swoją konstrukcją, ale w tej prostocie jest pełnia emocji. …

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula

Małgorzata Babula

Małgorzata Babula

Co i dlaczego warto przeczytać?
Na co szkoda czasu i pieniędzy?
O tym jest eMakulatura.

Znajdziesz tu reportaże (te niedawno wydane i te, które warto sobie przypomnieć), kryminały (chociaż tych będzie niewiele), opowiadania (j.w.) oraz powieści (tych nieco więcej). Będzie trochę nowości, trochę “nieoczywistości” i garstka rzeczy zakurzonych, ale wartych przypomnienia.

Czasami wkradnie się coś poza protokołem.
Chętnie odpowiem też na Twoje pytania.

Cieszę się, że jesteś.
Małgośka Babula