„Kości, które nosisz w kieszeni”; Ł. Barys

Bardzo trafnie określił tę książkę Karol Maliszewski, ujmując ją jako „żywioł liryczny”. Słowa pędzą tu niezatrzymane ani przez wykopane kości, ani przez chorobę babci, ani przez wizyty meliniary Waci, ani przez czyhający na każdym rogu smutek. Nawet samobójcza śmierć nastoletniego Fabiana Baranowskiego nie zwalnia słowotoku narracyjnego. Narracja jest contans. Pędzi wiedziona dziecięcym instynktem. Niezależnie od […]