-Opowiadanie konkursowe-

Kursor migał jak zahipnotyzowany. Zegar odmierzał czas, a źrenice miotały się pomiędzy wskazówką sekundnika i wskaźnikiem ekranu. Upłynęło 10 minut. Wieczność zamknięta w 600 sekundach. Powoli odsunęła krzesło i udała się do lodówki. – Powinno być jeszcze jedno wino – pomyślała, a smak wytrawnej mendozy otulił jej podniebienie. Czekało na nią opowiadanie. Nie byle jakie, lecz najważniejsze ze […]